5 pomysłów i prezentów na Walentynki, których on/ona nigdy nie zapomni (na ostatnią chwilę, jeśli znowu nie miałeś/aś na to czasu)

Zaręczynowa kłódka na moście

Patrzysz na czerwone bombonierki, brokatowe pocztówki i podwójne słuchawki dla par i czujesz, że stać Cię na więcej? Potem zerkasz na kalendarz i wiesz już, że Genialny Walentynkowy Prezent w tym roku znowu nie dotrze na czas? Weź głęboki oddech i działaj sprytnie – mam dla Ciebie kilka podpowiedzi.

Paryż w domu – zrób to sam

Miało być tak: wieża Eiffle’a, słońce pieszczące skronie, chrupiąca bagietka, świeże winogrona, śmierdzące sery i Wy. Niestety jest tak: frank podskoczył, Paryż daleko, a zresztą i tak panuje tam teraz zima. Nie przejmuj się. Rozłóż koc na podłodze, kup bagietkę, sery i wino lub ugotuj/zamów coś innego, co oboje lubicie. Usiądźcie na dywanie, jedzcie, śmiejcie się i… oglądajcie filmy o Paryżu. Polecam następującą ramówkę: najpierw inspirujące „Niebo nad Paryżem”, potem uroczy allenowski „Paryż-Manhattan”, następnie „Zakochany Paryż”, by zakończyć „O północy w Paryżu”. Nie zapomnijcie też o doskonałym na te okazję „Ratatuju!”. Po całym dniu takiego piknikowania poczujecie się, jakbyście naprawdę spędzili go w stolicy zakochanych.

Miłosne dodatki do kolacji

Teraz wariant bardziej tradycyjny (czyli przy stole), ale wciąż w wersji: walentynkową kolację jecie w domu. Masz świece i możesz się już doktoryzować z afrodyzjaków, brakuje jeszcze tylko tego „czegoś”… Samodzielnie przygotuj kartę potraw: na eleganckiej białej kartce wypisz menu, ze szczególnym uwzględnieniem deseru. Jeśli będzie nim wspólna kąpiel, seksowny masaż lub 5 rodzajów pocałunków, których właśnie się nauczyłaś/eś, nawet restauracja z gwiazdkami Michelin nie ma z Tobą szans.

(a tu znajdziecie u kilka moich podpowiedzi w sprawie idealnego walentynkowego menu!)

Możesz iść jeszcze dalej: na zwykłych białych serwetkach z materiału wypisz fragmenty pięknych erotyków (np. Leśmiana czy Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej) albo miłosne obietnice. To podgrzeje atmosferę jeszcze przed deserem! Takie serwetki można zamówić w internecie, ale cóż z tego, skoro dostawa tylko w USA. Więc pisak w dłoń!

Niezapomniane opakowanie

Bez względu na to, co wmawia nam rynek, w prawdziwym uczuciu nie chodzi o kasę, tylko o emocje. Więc nieważne, co mu/jej dasz, tylko jak. Weźmy na przykład taką ręcznie szytą i wiązaną muchę, która zachwyci niejednego faceta, a i niejedną dziewczynę (kupisz np. tutaj: http://marthu.com/). Jeśli ta mucha (i TYLKO ona) znajdzie się nie w tekturowym pudełku, tylko na Tobie, Twoja ukochana osoba oszaleje. I tym chętniej będzie ją nosić, za każdym razem wspominając gorące opakowanie.
Pomysłem dla nieco mniej odważnych (przynajmniej w pewnym sensie) jest wielkie tekturowe pudło, obwiązane czerwoną wstążką, z którego po otwarciu wylecą balony wypełnione helem. Balony-serduszka, ma się rozumieć. W środku może być już coś bardzo małego. Dziewczyny zwykle cieszy mały brylant na pierścionku zaręczynowym.

Ucieknijcie gdzieś razem. Niekoniecznie 14 lutego

Nie ma sensu pchać się do Pragi czy Wenecji wtedy, kiedy jadą tam wszyscy. Ale jeździć warto. Jeśli łączą Cię z ukochaną osobą wspólne pasje, a do tego oboje lubicie podróżować, znajdź fajne kulturalne wydarzenie, w którym z chęcią będziecie uczestniczyć oboje. W 2015 roku będzie się działo naprawdę mnóstwo ciekawych rzeczy: obchodzony jest Rok Van Gogha (najwięcej wydarzeń przygotowało oczywiście poświęcone malarzowi muzeum w Amsterdamie, ale świętują także inne galerie we Francji, Belgii i Holandii), do stolicy Islandii, Reykjaviku, warto się wybrać na świetny letni festiwal Sonar (bo mała Islandia jest muzyczną potęgą, w tym roku na Sonarze zagrają m.in. Paul Kalkbrenner, Skrillex i cała masa młodych islandzkich bandów, o których za chwilę może być głośno), można też odwiedzić tegoroczną Europejską Stolicę Kultury, którą jest czeskie Pilzno. Zarezerwuj bilety dziś, wręcz w walentynki. Razem będzie na co czekać, co przeżywać i co wspólnie wspominać!

Kartka, ale taka naprawdę od serca

14 lutego żaden szanujący się zakochany nie zapomina o walentynkowej kartce. Ale nie kupuj gotowca, a już na pewno takiego z wypisanymi przez jakiegoś słabo opłacanego copywritera wyznaniami. Masz jeszcze ten pisak? Dobrze, wypisz 14 rzeczy, które uwielbiasz w ukochanej osobie. Albo 15, albo 20. Pisz, dopóki nie skończy się papier. Bo ten dzień jest przecież po to, by przypomnieć sobie, czemu już nie wyobrażasz sobie bez niej życia.
Udanych Walentynek!