Do ślubu… w trampkach!

Do ślubu w trampkach? Jeśli tak będziecie się czuli dobrze, to... czemu nie?
Do ślubu w trampkach? Jeśli tak będziecie się czuli dobrze, to... czemu nie?

Dzień ślubu to Wasz dzień, pamiętajcie o tym i… bądźcie sobą! Gorąco do tego namawiam. Nie jest sztuką iść do salonu mody ślubnej i wyjść z niego z gotowymi stylizacjami, które są masowym produktem ślubnego biznesu i nic a nic nie odzwierciedlają Waszych osobowości. Sztuką jest uczynić ten dzień Waszym świętem. Więc jeśli drżycie na samą myśl o eleganckim ślubnym obuwiu, wskoczcie po prostu w trampki. Będzie wesoło, kolorowo, na luzie i… w Waszym stylu :)

W świecie trendów i mody ślubnej bardzo łatwo się zatracić. Chciałoby się spełnić wszystkie oczekiwania otoczenia (także własne!), sprawić, że dzień ślubu będzie zapamiętany przez wszystkich jako zupełnie wyjątkowy, elegancki, świąteczny. Wszystko musi być dopięte na ostatni guzik, wspaniałe, lśniące, eleganckie…

A co, jeśli tego tak nie czujecie? Nie ulegajcie presji rodziny, nie próbujcie sprostać konwenansom i oczekiwaniom, lśnić i błyszczeć na siłę, wbrew sobie zmieniać się w Disneyowską księżniczkę i księcia – ludzi, którymi na co dzień ani nie jesteście, ani wcale nie pragniecie być. Dzień ślubu to Wasz dzień, pamiętajcie o tym i… bądźcie sobą! Gorąco do tego namawiam. Nie jest sztuką skopiować rozwiązania ze ślubnych katalogów, zamówić stylistów, florystów, makijażystów, wydać majątek na modne w danym sezonie stroje… Sztuką jest za to uczynić ten dzień prawdziwie Waszym świętem.

Więc jeśli jesteście pełną fantazji i poczucia humoru parą, która z jednej strony ceni luz, a z drugiej komfortowo czuje się z przełamywaniem konwenansów, jeśli chcecie wyrazić swoją osobowość w trakcie – było nie było –Waszego święta, jeśli na co dzień biegacie w trampkach…, a swoją tożsamość wiążecie silnie z wolnością i dążeniem do bycia sobą w każdej sytuacji – idźcie w nich do ślubu… Właściwie dlaczego nie?

I choć sama nigdy bym się nie zdecydowała na takie rozwiązanie (zazwyczaj raczej rozważam, jak wysoki obcas powinna mieć moja szpilka), to przecież… to jest Wasz dzień!

Zresztą producenci i osoby produkujące ręcznie rozmaite dodatki ślubne już dawno zniuchali biznes i dbają o to, by wybór trampkowych akcentów był naprawdę szeroki. I okazuje się, że trampki wcale nie wykluczają odrobiny glamour, brokatu czy… obcasa.

No ale zobaczcie sami!

Choć trampki to świetny wstęp do zabawy kolorami, wcale nie muszą oznaczać odstępstwa od oficjalnej czerni i bieli. Te najbardziej klasyczne są przecież w najbardziej tradycyjnych dla ślubów kolorach: czerni i bieli. Taka zbuntowana, ale jednak elegancja!

Fot. za: bridalmusings.com i blog.weddingpaperdivas.com

Fot. za: bridalmusings.com i blog.weddingpaperdivas.com

Oczywiście na trampkach może się znaleźć cała masa okolicznościowych napisów – w końcu nie są to zwykłe buty!

Fot. za: Etsy.com/ ANWdesigner i emmalinebride.com

Fot. za: Etsy.com/ ANWdesigner i emmalinebride.com

Akcent kolorystyczny w żadnym razie elegancji nie przekreśla. Ożywia ją jedynie, dodaje odrobiny pikanterii, wymusza uśmiech :) Sami zobaczcie, czy nie wygląda to na słodką, młodzieńczą miłość?

Fot. za: surfandsunshine.com, boothphotographics.com i weddingsplanideas.com

Fot. za: surfandsunshine.com, boothphotographics.com i weddingsplanideas.com

A w zestawie np. z modnymi szarościami kolorowe trampki prezentują się już wyjątkowo dobrze!

Fot. za: ashleynicolephotography4.wordpress.co, goodmanphotography.com i rusticweddingchic.com

Fot. za: ashleynicolephotography4.wordpress.co, goodmanphotography.com i rusticweddingchic.com

Bez względu na kolor trampek modne są specjalne, okolicznościowe naszywki. Mogą na nich widnieć rozmaite napisy: daty zawarcie związku małżeńskiego, nazwiska, oznaczenia „mr.” i „mrs.” (pan i pani), bride i groom (pani i pan młody), czy wreszcie mąż i żona (husband i wife).

Fot. za: blog.carriedavenport.com, bridejamie.blogspot.com, blog.jexshop.com, theberry.com, masonjarfilms.com i etsy.com/thestoryofkat

Fot. za: blog.carriedavenport.com, bridejamie.blogspot.com, blog.jexshop.com, theberry.com, masonjarfilms.com i etsy.com/thestoryofkat

Jeśli myślicie, że trampki wykluczają styl glamour, grubo się mylicie. Może nie będzie on dokładnie taki, jak sobie wszyscy wyobrażają, ale… Miłośniczki błyskotek na obuwiu będą usatysfakcjonowane – w końcu trampki dają się nimi bardzo dokładnie obszyć! I nie muszą być to wcale zwykłe cekiny: kryształki Swarovskiego wcale nie należą tu do rzadkości. Jeśli dodamy do tego fantazyjne kokardy i obszycia różnego rodzaju… Prawdziwy szał!

Fot. za: weddingthingz.com, etsy.com/ohsewprettybowtique/RubyJackets/AlisonThyraShoes

Fot. za: weddingthingz.com, etsy.com/ohsewprettybowtique/RubyJackets/AlisonThyraShoes

Kuszą Was te trampki, a nie wyobrażacie sobie iść do ślubu bez wysokiego obcasa? Nic straconego, producenci trampek pomyśleli i o tym!

Fot. za: theknot.com i mavenbride.com

Fot. za: theknot.com i mavenbride.com

Nie lubicie nudy, a fantazja Was rozpiera? Możecie założyć nawet conversy w grochy lub jakikolwiek inny wzór, który będzie pasował do motywu przewodniego Waszego wesela.

Fot. za: Fitzphotographyblog.wordpress.com

Fot. za: Fitzphotographyblog.wordpress.com

W trampki można także ubrać świadków i świadkowe czy druhny. Szczególnie dobrze się sprawdzą w stylizacjach najmłodszych uczestników ceremonii.

Fot. za: themcginnismessage.blogspot.com, lovemydress.net i i-patr-54.tumblr.com

Fot. za: themcginnismessage.blogspot.com, lovemydress.net i i-patr-54.tumblr.com

Pamiętajcie też: nawet jeśli do ślubu pójdziecie w bardziej eleganckim, klasycznym obuwiu, conversy czy inne tenisówki można wykorzystać jako zabawny akcent w sesji ślubnej.

Fot. za: aprilsmithphotography.com

Fot. za: aprilsmithphotography.com

Mogą też stanowić świetną alternatywę dla „oficjalnego” obuwia na późniejsze godziny przyjęcia – dla Was, dla Waszych druhen i świadków czy dla wszystkich gości. Można je zawczasu dobrać w odpowiednich rozmiarach i kolorystyce – tak żeby z czasem każdy mógł się czuć swobodnie i wygodnie. Nie pożałujecie tego akcentu kolorystycznego, szczególnie gdy w ten wielki dzień za oknem będzie szaro, smutno i deszczowo – mała tęcza na przyjęciu przyda się na pewno :)

Fot. za: offbeatbride.com

Fot. za: offbeatbride.com

To jak, wskakujecie w trampki?
  • Paulina Knade

    Dzień dobry! Czy mogę liczyć na podpowiedź gdzie dostanę naszywki na tył buta „mąż/ żona”?