Głęboki dekolt o linii V vs dekolt hiszpański

Lubicie głębokie dekolty o linii „V”? A może marzy się Wam suknia z odsłoniętymi ramionami, jak w strojach tancerek flamenco? Zainspirujcie się najnowszymi trendami lansowanymi przez największych projektantów mody ślubnej.

Kolejne trendy na nadchodzący sezon, które odkrywam specjalnie dla Was. Tym razem projektanci koncentrują się na wyeksponowaniu walorów kobiecej sylwetki, jakimi są: biust, linia ramion oraz szyja. Sprawdźcie, dla kogo takie modele będą idealne, i zainspirujcie się trendami prosto z wybiegów.

Na nowy sezon projektanci zgodnie lansują głęboko wycięty dekolt, niczym w kreacjach z czerwonego dywanu. Warunek jest jeden – przy tak dużym wycięciu z przodu reszta pozostaje zakryta. Takie suknie to idealne rozwiązanie dla kobiet z ładnym biustem. Panie o figurze klepsydry świetnie będą wyglądały w seksownych, dopasowanych krojach, natomiast mocniej zarysowane biodra i uda gruszek ukryją modele o kroju litery „A”.

Dopasowane suknie, ozdobione haftami i koronkami, które wyglądają jak z czerwonego dywanu, na pewno zrobią oszałamiające wrażenie.

Reem Acra i Galia Lahav. Fot. za:  reemacra.com, harpersbazaar.co.uk

Reem Acra i Galia Lahav. Fot. za: reemacra.com, harpersbazaar.co.uk

Zwiewne, romantyczne suknie o kształcie litery „A” idealnie sprawdzą się dla gruszek, pięknie eksponując dekolt i ramiona oraz maskując biodra i uda. Pamiętajcie, że nie musicie ograniczać się do bieli – alternatywą mogą być rozmyte beże i błękity.

Jenny Packham i Naeem Khan. Fot. za: jennypackham.com, harpersbazaar.co.uk

Jenny Packham i Naeem Khan. Fot. za: jennypackham.com, harpersbazaar.co.uk

Mocniej rozkloszowane modele w odcieniach bieli i écru to doskonała propozycja dla miłośniczek klasyki. W projekcie marki Angel Sanchez mocno wycięty dekolt ozdabiają delikatne kwiatki – świetne rozwiązanie, jeżeli boicie się, że odsłonicie zbyt wiele.

Angel Sanchez i Lela Rose. Fot. za: harpersbazaar.co.uk

Angel Sanchez i Lela Rose. Fot. za: harpersbazaar.co.uk

Projektanci nie zapominają również o tych z Was, które wolą krótsze sukienki. Klasyczny model w kształcie litery „A” pięknie wyeksponuje łydki i odsłoni starannie dobrane szpilki.

Pamella Roland. Fot. za: harpersbazaar.co.uk

Pamella Roland. Fot. za: harpersbazaar.co.uk

Zapowiada się, że w przyszłym sezonie królować będą także dekolty hiszpańskie. Projektanci zainspirowali się tancerkami flamenco, przenosząc do swoich projektów charakterystyczne elementy ich strojów, takie jak opuszczone rękawy/ramiączka, pieknie odsłaniające ramiona i szyję. Świetne dla tych z Was, które nie lubią pokazywać zbyt wiele, ale jednocześnie lubią czuć się seksownie. Taki dekolt idealnie sprawdzi się w przypadku kobiet o figurze gruszki z wyraźnie zarysowaną talią i ładną linią ramion.

Klasyczna suknia o kroju syreny podkreśla kobiece kształty, nie odsłaniając za dużo.

Zac Posen i Monigue Lhuillier. Fot. za: wwd.com, theknot.com

Zac Posen i Monigue Lhuillier. Fot. za: wwd.com, theknot.com

Delikatnie rozkloszowane sukienki zamaskują bardziej rozbudowane partie nóg, a dekolt wyeksponuje zgrabne ramiona, odciągając jednocześnie uwagę od części ciała, które chcecie ukryć. Dodatkowo te piękne koronki u Marchesy… Można się zakochać <3

Marchesa i Austin Scarlett . Fot. za: harpersbazaar.co.uk, wwd.com

Marchesa i Austin Scarlett . Fot. za: harpersbazaar.co.uk, wwd.com

Nie wiem, co Wy o tym sądzicie, ale jak dla mnie projekt Ines di Santo do złudzenia przypomina suknie, w których chodziła Scarlett O’Hara i wygląda naprawdę nieziemsko. Wybór takich modeli warto rozważyć, jeżeli w dniu ślubu marzycie, by poczuć się jak księżniczka z bajki 😉

Ines di Santo i Marchesa. Fot. za: harpersbazaar.co.uk, weddingchicks.com

Ines di Santo i Marchesa. Fot. za: harpersbazaar.co.uk, weddingchicks.com

Jak widać boho nie wychodzi z mody, a nawet więcej – coraz bardziej umacnia swoją pozycję w projektach ślubnych. Inspiracją do wyboru kreacji w tym stylu może być m.in. look Sarah Seven z pięknie wyeksponowanymi ramionami i dekoltem.

Sarah Seven. Fot. za: wwd.com

Sarah Seven. Fot. za: wwd.com