Idealny koktajl na walentynki [przepis]

blood-orange-prosecco-cocktail-recipe

Czym wznieść walentynkowy toast? Czerwone wino nigdy nie wychodzi z mody, ale jest ciężkie i boli po nim głowa. Poza tym – pijamy je na co dzień. Szampan i truskawki? Niby wykwintnie, klasycznie, ale… Na pewno stać Was nas na coś mniej sztampowego!

Nieważne, czy planujecie na walentynkowy wieczór seans w kinie (co jest bardzo możliwe, bo wypada właśnie premiera „50 twarzy Greya”), romantyczną kolację, czy długi spacer w świetle gwiazd (brr, zimno!), warto dodać akcent, który na długo zapadnie w pamięci.

Pomyśleliście, że zaproponuję szampana i truskawki? Nie dzisiaj! Skoro ma być wyjątkowo, czas znaleźć alternatywę dla filmowej klasyki. Bez obaw. Nie musicie przekopywać internetu ani dzwonić do zaprzyjaźnionego barmana, bo znalazłam dla Was coś specjalnego.

Mój typ na dziś to „Blood Orange and Prosecco Cocktail” – koktajl stworzony przez Anne Stiles Quatrano, zwany też – jakże by inaczej – „My Bloody Valentine”. Na pewno docenicie jego wspaniały, słodko-kwaskowy smak. Przepis podaję za Leitesculinaria.com.

Jedna uwaga – jeżeli gdzieś wychodzicie, najlepiej wcześniej przygotujcie nektar, który stanowi podstawę koktajlu, i wstawcie go do lodówki, żebyście po powrocie mogli cieszyć się już tylko jego pysznym smakiem i… sobą oczywiście;)

Do przygotowania nektaru potrzebujecie:
  • 2 szklanki świeżo wyciśniętego soku z czerwonych pomarańczy
  • sok z 1 cytryny
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 2 szklanki zimnej wody

Wszystkie składniki należy wymieszać w garnku i doprowadzić do wrzenia, a następnie zmniejszyć ogień i gotować jeszcze około 5 minut. Poczekajcie chwilę aż ostygnie i przecedźcie nektar przez sitko o małych oczkach. Następnie należy włożyć go do lodówki, gdzie spędzi kilka godzin (nie przejmujcie się, jeśli nie wypijecie wszystkiego – może tam stać 2 tygodnie).

Do przygotowania koktajlu potrzeba:
  • 1/4 szklanki nektaru przygotowanego wcześniej
  • 1/8 do 1/4 szklanki St Germain (likieru elderflower )
  • 1/2 szklanki Prosecco

Podane składniki umieśćcie w wypełnionym lodem shakerze, wstrząśnijcie i rozlejcie do schłodzonych kieliszków. Uwaga! Liczy się nie tylko smak, ale i wygląd przygotowanego napoju, dlatego zadbajcie o estetykę.

I jak? Gotowe? Teraz już nic nie stoi na przeszkodzie, by świętować. Nie tylko dzień wszystkich zakochanych, ale również fakt, że właśnie startuję z blogiem. Potraktujcie zatem ten wpis jako toast powitalny. Wasze zdrowie, Kochani! :)