Jak było na targach ślubnych w ParkHotel Łysoń&SPA?

Targi ślubne w ParkHotel Łysoń&SPA odwiedziło ponad tysiąc osób. Ale ci, którzy nie mogli dotrzeć, pewnie są ciekawi, jak było… Oto moja skromna relacja z odwiedzin w Inwałdzie i z tamtejszych Targów Ślubnych 2015!

Do Inwałdu przyjechaliśmy późnym wieczorem. „Śmy”, bo na targi ślubne do ParkHotelu Łysoń&SPA wybrałam się razem z moimi współpracownikami. Na miejscu przywitano nas bardzo serdecznie, z ogromną życzliwością i troską. W pokojach czekała na nas kawa, kilka rodzajów herbaty, woda… Wcześniej właściciel hotelu dzwonił do nas i upewniał się, czy nie zechcemy zjeść kolacji po przyjeździe, gdyż mimo późnej pory z radością przygotują dla nas ciepły posiłek. Ta troska o nasze żołądki i dobre samopoczucie nas urzekły! 😉

W apartamentach mogliśmy spokojnie przygotować się na czekające nas kolejnego dnia emocje. I muszę przyznać – łóżka były nadzwyczaj wygodne. Rano wszyscy stwierdziliśmy, że dawno tak dobrze nie spaliśmy!

Targi ślubne w ParkHotel Łysoń&SPA

Po obfitym, różnorodnym i bardzo smacznym śniadaniu zaczęliśmy dzień targów. W hotelu kończyły się przygotowania do przyjęcia zwiedzających, wystawcy dokonywali ostatnich poprawek na stoiskach, organizatorzy dopinali plan dnia i potwierdzali kolejność występów oraz poszczególnych atrakcji. Byliśmy świetnie zaopiekowani: doskonale wiedzieliśmy, co i kiedy się odbędzie, gdzie musimy się w danym momencie pojawić – dbano o nas z wielkim zaangażowaniem i autentyczną sympatią. A kiedy próg hotelu przekroczyli pierwsi zwiedzający, w hotelu rozbrzmiała muzyka i kojący głos pana koordynującego całą imprezę…

Byłam odrobinę zdenerwowana – zaplanowano dwa panele dyskusyjne ze mną i nie ukrywam, że miałam trochę tremy. Jak się jednak okazało, nie taki diabeł straszny, i z półgodzinnego panelu zrobiła nam się prawie dwugodzinna przemiła rozmowa z przybyłymi gośćmi!

Pozostały czas spędziliśmy, odwiedzając stoiska z bajecznie kolorowymi tortami weselnymi, pięknymi sukniami ślubnymi, obrączkami, zaproszeniami i innymi produktami i usługami, bez których porządne wesele nie może się obyć. W tegorocznej edycji targów swoje usługi i produkty zaprezentowało ponad 30 wystawców, a ekspozycje targowe zwiedziło blisko 1000 osób! Nic dziwnego, że rozmawiając z gośćmi i wystawcami, oglądając pokazy mody, smakując przygotowane pyszności, nawet nie zauważyliśmy, kiedy nadszedł moment kulminacyjny, a mianowicie – losowanie nagrody w postaci wesela ufundowanego przez właścicieli Hotelu Łysoń. Cóż to były za emocje! I cóż to była za radość, kiedy wylosowana przyszła młoda para dowiedziała się o wygranej! Nie wiem, kto się bardziej cieszył: ja czy oni :)

Muszę przyznać, że VI edycja Targów Ślubnych w Hotelu Łysoń to była naprawdę udana impreza. Dzięki temu, że byliśmy goszczeni w tak miłej atmosferze – i oczywiście w tak atrakcyjnym miejscu – weekend w Inwałdzie należał do naprawdę udanych! Polecam wszystkim serdecznie!

No i nie zapomnijcie obejrzeć galerii zdjęć – wrzucam ich tu trochę, żeby nie było, że jestem gołosłowna! Było naprawdę ciekawie.