Jak zaplanować wesele tematyczne?

Fot. za: boredpanda.com, bridalguide.com, buzzfeed.com, Cake Nouveau
Fot. za: boredpanda.com, bridalguide.com, buzzfeed.com, Cake Nouveau

Pewnie nie raz myślałaś: „Mój ślub musi być wyjątkowy”, „inny niż wszystkie”, „doskonały”. Pewnie masz już miliony pomysłów, ale i wielki mętlik w głowie. Zastanawiasz się, czym zaskoczyć wszystkich? Co powiesz na wesele tematyczne? Podpowiem, o czym pamiętać przy jego organizacji.

Od jakiegoś czasu bardzo popularne stało się wplatanie do wesela motywu przewodniego. Czegoś takiego, co bardzo lubicie, a przy okazji zapadnie gościom w pamięć na długo. Takim motywem mogą być podróże, film, żeglarstwo, komiksy, wąsy, książki i jeszcze wiele innych rzeczy. Jako że bardzo lubię kreatywne rozwiązania, przygotowałam ściągę z tego, o czym warto pamiętać, zabierając się do pracy :)

Wybierzcie temat, który podoba się Wam obojgu.

Tak, tak, dobrze przeczytałaś. Nie wykluczaj narzeczonego z przygotowań i nie zabieraj mu możliwości decydowania o Waszym WSPÓLNYM święcie. Razem zdecydujcie, jaki temat przewodni wybierzecie. Najlepiej niech to będzie coś, co lubicie oboje, a nie tylko jedna ze stron.

Postawcie na jeden temat i trzymajcie się go.

Wiem, jak to jest mieć milion pomysłów i nie móc ich wszystkich zrealizować, ale niestety, jeśli rzeczywiście ma być wyjątkowo, nie możecie pozwolić sobie na chaos. Albo motyw podróżniczy, albo „Gwiezdne Wojny”. Nie ma mowy o mieszaniu. Odniesienia do tematu mogą pojawić się na zaproszeniach, w elementach dekoracji, w muzyce. Pełna dowolność, ale…

…zachowajcie umiar.

Tak jak w większości przypadków, także tutaj warto znać granice. Nawiązania muszą być subtelne i nie mogą zamienić wesela w cyrk, bo przecież to wciąż bardzo ważna uroczystość. Aby podkreślić, o co mi chodzi, przytoczę bardzo trafne słowa pewnej blogerki – Alyssy Pandleton: „To, że jesteś wielkim fanem Gwiezdnych Wojen, nie oznacza, że musisz iść do ołtarza przebrany za Chewbakę” (jeśli nie wiecie, która to postać – koniecznie zobaczcie :D).

Zaangażujcie gości.

Wprowadźcie nawiązania – zorganizujcie kulę dyskotekową, jeśli chcecie nawiązać do „Gorączki sobotniej nocy”, czerwony dywan i ściankę, jeśli pragniecie przenieść gości na festiwal do Cannes, postarajcie się o maski, jeśli marzycie o balu maskowym, poproście gości o nawiązanie do tematu strojem, jeżeli marzy się Wam cofnięcie w przyszłość. Niech każdy poczuje się wyjątkowo i stanie się częścią Waszej historii.

Nie pozwólcie, aby temat przewodni stał się ważniejszy niż sama uroczystość.

Wiadomo, że skoro włożyliście dużo pracy w dopracowanie każdego szczegółu, chcecie, aby było idealnie. Nie zapomnijcie jednak dobrze się bawić! Nic nie jest ważniejsze niż to, że idąc do ślubu, zaczynacie nowe życie. Wszystko inne to tylko tło.

Pozostańcie sobą.

Pamiętajcie, żeby nikogo nie udawać. Tak jak podkreślałam to przy doborze makijażu, tak podkreślam tutaj: nie udawajcie nikogo, nie kryjcie się pod przebraniami. Bawcie się dobrze, ale jako WY, bo to właśnie WY, para młoda, jesteście najważniejsi.

A inspiracji szukajcie choćby na moim blogu, np. tu:
Temat przewodni -film!
Fot. za: bespoke-bride.com

Fot. za: bespoke-bride.com

Temat przewodni – żeglarstwo!
Fot. za: 100layercake.com, knotsvilla.com i bridalguide.com

Fot. za: 100layercake.com, knotsvilla.com i bridalguide.com

Temat przewodni – podróże
Fot. za: weddingbee.com, stylemepretty.com i buzzfeed.com

Fot. za: weddingbee.com, stylemepretty.com i buzzfeed.com

Już wkrótce – nowe inspiracje 😉 Zaglądajcie koniecznie.