Kwitnąca wiśnia – buty od Harriet Wilde

Fot. za: harrods.com
Fot. za: harrods.com

Pamiętacie mój wpis o motywie kwitnącej wiśni? Krótki nie był, ale myślałby kto, że wyczerpałam temat! Otóż znalazłam kolejny element pasujący do tej olśniewającej, kwitnącej ślubnej układanki…

Są nim buty dla panny młodej od Harriet Wilde! Łatwo było je przegapić, bo to kolekcja z 2012 roku, ale… do stylizacji z kwitnącą wiśnią w roli głównej pasują po prostu idealnie. Mówi zresztą o tym wprost nazwa serii… Sakura :) Dlaczego taka – jak pamiętacie – pisałam tutaj (KLIK!).

Te satynowe, przepięknie zdobione (perłami, kryształkami Svarowskiego, srebrem) buty dzięki miękkiemu wyściełaniu są ponoć wyjątkowo wygodne – mimo 10-centymetrowego obcasa! Są tworzone oryginalnie w kolorze kości słoniowej, ale można zażyczyć sobie barwienie wybranej pary na dowolny, ulubiony kolor. Taka personalizacja – a także osobista notka od projektantki na podeszwie są gwarancją absolutnej niepowtarzalności tego obuwia. Coś wyjątkowego na wyjątkowy dzień – tak właśnie powinno to przecież wyglądać!

Ślubna biel... Buty Sakura, Harriet Wilde. Fot. za: harrods.com

Ślubna biel… Buty Sakura, Harriet Wilde. Fot. za: harrods.com

Te niemal idealne (na pewno idealne do stylizacji z motywem kwitnącej wiśni) buty mają jednak jedną wadę. Zasadniczą. Kosztują niemało – ok. 2500 zł! Sytuacji nie ratuje fakt, że dzięki możliwości zamówienia ich online nie trzeba fatygować się po nie do londyńskiego Harrodsa…

Nic nie szkodzi jednak popatrzeć sobie, pomarzyć, zainspirować się… Prawda? Są takie piękne! Może podobne ozdoby obuwia uda się przygotować we własnym zakresie…?

Buty z kolekcji Sakura, Harriet Wilde. Fot. za weddbook.com i harrods.com

Buty z kolekcji Sakura, Harriet Wilde. Fot. za weddbook.com i harrods.com

Fot. za: bridalwave.tv

Fot. za: bridalwave.tv

A… jeśli nie Sakura i Harriet Wilde prosto z Harrodsa, to może taka wersja motywu kwitnącej wiśni…? Zupełnie inny styl, ale przyznacie – także ma wiele uroku!

Fot. za Etsy.com/mignonnehandmade

Fot. za Etsy.com/mignonnehandmade

Co myślicie?