Lampiony na uroczystości ślubnej – warto?

Chińskie lampiony szczęścia - zabawa warta ryzyka?
Chińskie lampiony szczęścia - zabawa warta ryzyka?

To obecnie popularna atrakcja na weselach. Nic dziwnego – stwarzają romantyczny i podniosły klimat. Wypuszczenie lampionu ma zwiastować pomyślność, dlatego czyni się to w imię określonych intencji, z nadzieją na odstraszenie problemów i zmartwień. A jednak ja nie będę Was do nich zachęcać!

Niebezpieczne piękno

Tradycyjne chińskie lampiony wykonywano z naoliwionego papieru ryżowego rozpiętego na bambusowej ramce. W środku znajdowała się malutka świeczka. Dziś bambusowe wzmocnienie zastąpiono cienkim drucikiem. Właśnie! Drucik. Wypuszczając lampiony, raczej nie zastanawiamy się za bardzo, co stanie się z nimi, gdy znikną nam z oczu. A lampiony przecież w końcu opadają. Co wtedy? Stają się śmieciami, bardzo zresztą niebezpiecznymi dla zwierząt. Uwolnione przez nas w imię dobrej wróżby lampiony stwarzają niebezpieczeństwo dla ruchu powietrznego, bywa że powodują awarie sieci trakcyjnych. Mogą być – i bywają! – źródłem groźnego pożaru. Wszystko to za jedną krótką chwilę przyjemności. Czy warto? Ja jestem na nie.

Jeżeli jednak naprawdę ich zapragniecie…

Moje zdanie już znacie, ale Wasze wesele jest przecież kwestią Waszych wyborów. Jeżeli zatem naprawdę nie możecie sobie wyobrazić swego wesela bez tej atrakcji, chciałabym bardzo uczulić Was na kilka kwestii.

  • Wesele to najczęściej impreza zakrapiana alkoholem. Jego niezupełnie trzeźwi uczestnicy naprawdę nie będą najbardziej pożądanymi osobami do zajmowania się materiałem tak niebezpiecznym, jak otwarty ogień niesiony wiatrem. Rozważcie, czy nie lepiej zaufać profesjonalistom. A jeżeli nie chcecie wynajmować firmy organizującej powietrzne atrakcje – proszę, wypuszczajcie lampiony zaraz po zapadnięciu zmroku, nie później!
  • Stanowczo nie pozwalajcie puszczać lampiony dzieciom! One niech pozostaną obserwatorami. Jeżeli ktoś angażuje dziecko do czynnego udziału w zabawie z lampionami – jest osobą skrajnie nieodpowiedzialną.
  • Niech zakupione przez Was lampiony będą wyrobami dobrej jakości. Od razu wyrzucajcie egzemplarze, których stan w jakikolwiek sposób pozostawia wątpliwości i budzi podejrzenie, że może stworzyć zagrożenie. Lepiej odżałować parę złotych więcej, niż doprowadzić do nieszczęścia.
  • Nie przesadźcie z liczbą zakupionych lampionów. Jeden na parę stanowczo wystarczy.

A najlepiej… ich nie kupujcie! Po prostu. Zapewniam, wesele i bez nich będzie dla Was niezapomnianym wspomnieniem. A wróżby szczęścia i pomyślności? Tych związanych ze ślubem i weselem jest bez liku! A żadna nie tak niebezpieczna. Możecie zająć się zatem zadbaniem o inne gwarancje szczęścia. Pierwszą niech będzie… uniknięcie przykrych wypadków i nieszkodzenie innym.