Majowy ślub – bać się czy nie?

W maju króluje bez...
W maju króluje bez...

Ślub w maju wydaje się idealnym rozwiązaniem – to przecież miesiąc zakochanych, świat wokół buzuje życiem i urodą, w ogrodach i parkach kląskają słowiki, a konwalie w dekoracjach ślubnych od wieków uznaje się za symbol pomyślności i dobrych życzeń. Skąd zatem wahania przed majowym ślubem?

No tak, przesądy…

To one każą nam wybierać miesiąc z literką „r” w środku nazwy. To one też każą nam mieć na sobie w dniu ślubu coś niebieskiego, coś starego i coś pożyczonego. A zatem i utarte porzekadła też nadal robią swoje: „w maju ślub – szybki grób”, „ślub majowy – grób gotowy” czy wreszcie złowrogie „maj to grób miłości”. Utarło się, że ślub w maju przynosi pecha.

Tymczasem źródło złowrogiego skojarzenia leży tak naprawdę… w historii naszego kraju, choć nikt o tym już nie pamięta. Od ślubów w pięknym miesiącu maju wstrzymano się w XIX wieku, gdy ostatecznie zakończyło się klęską powstanie styczniowe. Był to znak żałoby narodowej. Było to jednak wieki temu, zapomniano dawno o celebrowaniu tej żałoby, przetrwało za to złowrogie skojarzenie.

Bukiet z konwalii

Bukiet z konwalii

Co ciekawsze, musi ono wynikać z jakiejś innej jeszcze przyczyny, skoro przed majowymi ceremoniami ślubnymi wzdragają się też Brytyjczycy. Ich powstanie styczniowe w żaden sposób przecież nie dotyczyło! Znane jest jednak powiedzenie: marry in the month of May, and you’ll surely rue the day (jeśli weźmiesz ślub w maju, pożałujesz tego).
A na co tak naprawdę możemy liczyć w związku z majowym ślubem?

Majowe zagrożenia

Oczywiście każda pora roku niesie ze sobą możliwości jakichś komplikacji. Jeżeli zatem chodzi o maj, w nim też oczywiście możemy się takich spodziewać.

Jakich? Jeżeli ktoś zdecydował się na zawarcie związku małżeńskiego podczas tegorocznego długiego weekendu majowego, a liczył na piękną pogodę, może spotkać go przykra niespodzianka. Maj lubi być kapryśny! „Zimni ogrodnicy” (12, 13, i 14 maja), zaraz po nich „zimna Zośka” (15 maja)… – te określenia nie wiążą się z żadnym przesądem. Są porzekadłami ułatwiającymi zapamiętanie powtarzającej się co roku tendencji do załamania się pogody w połowie ogólnie ciepłego miesiąca.

Dekoracje z konwalii

Dekoracje z konwalii

Jeżeli marzycie o pięknym ślubie w maju zatem – lepiej wybierzcie jego drugą połowę, bliżej schyłku miesiąca. Wtedy nacieszycie się jego urokami w pełni!

Majowe atuty

Ślubom majowym sprzyja nie tylko natura, która zachęca do czynu i nowych inicjatyw, ukazując swym przykładem, jak wspaniały jest rozkwit nowego życia. Przychylny jest też kościół katolicki, który uważa, że wybór maja jako miesiąca ślubu jest szczególnie szczęśliwy: to czas oddany Maryi, znanej przecież jako patronka dobrych małżeństw i rodzin.

bukiety z bzu

Bukiety z bzu

Ja również zachęcam Was do tego, żeby się maja przy wyznaczaniu daty Waszego ślubu nie bać. Dlaczego? Sesja w plenerze z kiściami kwitnącego bzu w tle czy na polanie pełnej konwalii nie może być nieudana! A zdobycie wolnego miejsca w Waszym wymarzonym lokalu na wesele ma wielkie szanse powodzenia – ciągle jeszcze wiele osób nie wierzy w złowrogą moc majowych dat. Wykorzystajcie to i cieszcie się możliwościami, jakie daje ten piękny miesiąc!
I jeszcze jedno. Dziewczyny, czy pamiętacie, że same księżniczki wybierają bukiety ślubne z konwalii? Przypominam :) – KLIK! Same zobaczcie, jak cudownie sprawdzą się w roli dekoracji ślubnych majowe kwiaty!

Bukiet konwalii to jeden z najpiękniejszych pomysłów na ślubną wiązankę!

Bukiet konwalii to jeden z najpiękniejszych pomysłów na ślubną wiązankę!

Komentarzy: 5

  • anka kosmala pisze:

    Czytałam artykuł, że w Szwajcarii to właśnie miesiąc maj jest tym, co w Polsce wszystkie z literką „r”, czyli szczęśliwymi. A co do przesądów – jeśli czyjeś małżeństwo ma być nieudane i zakończyć się rozwodem, to już na pewno nie przez miesiąc maj 😉
    p.s. a za rok, dokładnie na początku maja będę szła do ołtarza z mężczyzną mojego życia. i żadnych złych omenów się nie boję :)

  • U nas nie ma szczególnych miesięcy na śluby. Mauritius słynie z solidnej reputacji o dobrej pogodzie (to przecieź ważne), a przesądami na temat literek nikt się tutaj nie przejmuje! Śluby organizujemy przez okrągły rok, a w czasie cyklonów (od grudnia do marca), mamy w zapasie
    tzw. plany B :-) Nic nie może stanąć na przeszkodzie w realizacji wcześniej ustalonego programu. Mając do dyspozycji kilka spokojnych dni wakacyjnych Młodej Pary i zaufaną ekipę miejscowych profesjonalistów, przełożenie ceremonii na następny, słoneczny dzień, jest zabezpieczającym luksusem, który gwarantuje jej sukces. Nie bójmy się więc i planujmy wszelkie przygotowania bez względu na przesądy! Z pozdrowieniami :-)

  • kapitalny77 pisze:

    Ja tam przed majem żadnych oporów nie mam, mogę się spokojnie żenić w tym miesiącu, jeszcze tylko jakąś narzeczoną muszę ogarnąć, mam na to jeszcze chwilę 😉 A tak serio, dla niektórych już brak literki „r” jest powodem, aby maj skreślić. Chyba większym problemem jest wciąż niestabilna pogoda, ale w którym miesiącu w Polsce ona jest stabilna? Ładnych kwiatów nie brakuje – konwalie to super pomysł, ale mają intensywny zapach, więc przesadzać z nimi nie należy. Może eustoma? Kwiat niedrogi, a trwały i prezentuje się okazale. I tak wszystko w tej materii będzie w rękach florysty 😀

  • Maj jest przepiękny. <3

  • Anita Kasperska pisze:

    Zawsze marzyłam o ślubie w maju i tak będzie, no w końcu marzenia trzeba spełniać 😀 Ślub planujemy za trzy lata ale lepiej zarezerwować sobie salę i kościół już niebawem :) a dlaczego? a no dlatego, że chcę mieć swoje dekoracje i nie chce zwijać wszystkiego bo następna para będzie już stała przed drzwiami kościoła 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>