Oświadczyny w walentynki? Za i przeciw

Zakochana para na spacerze

Czy wybór święta zakochanych na oświadczyny to dobry pomysł?

Chyba śmiało można powiedzieć, że Walentynki mają co najmniej tylu przeciwników, co zwolenników. Czasem mi się wydaje, że tego święta nie lubią głównie single. Natomiast sporo znanych mi par raczej ten dzień w jakiś sposób stara się uczcić. Wielu panów w okolicy 14 lutego zastanawia się pewnie, czy wykorzystać ten – jakby nie patrzeć – wyjątkowy dzień na oświadczyny. Taki pomysł ma parę wad, ale i zalet.

Zalety:

1. Sprzyjająca atmosfera

Nie ma co ukrywać. Jeśli jesteście parą (i to taką, która ma zadatki na ślub – w końcu planujesz się jej oświadczyć!), na pewno zamierzacie spędzić w walentynki trochę czasu razem. A i nie ma przecież w ciągu roku innego dnia, który tak bardzo kojarzyłby się z miłością.

2. Dziewczyny lubią, gdy jest romantycznie

Sami przyznajcie – zimowe randki mają w sobie to coś. A 14 lutego wszędzie pełno jest czerwieni i serduszek. Dziewczyny skrycie marzą o prawdziwym romantyku z bukietem ciemnoczerwonych róż i z roziskrzonymi oczami. Nawet, jeśli jest tak niepraktyczny, że klęka przed nimi na śniegu. A może zwłaszcza o takim!

3. Nigdy nie zapomnisz o rocznicy

Trochę z przymrużeniem oka, a trochę… No cóż. Patrząc na sprawę od strony praktycznej, oświadczyny w walentynki to całkiem dobry pomysł. Łatwo skojarzyć i zapamiętać. A dat do zapamiętania będzie przecież przybywało i choć to nie to samo, co rocznica ślubu, to gwarantuję wszystkim panom, że dziewczyny i takie dni lubią świętować!

Wady:

1. Dość przewidywalna data

Jeśli zależy ci na niespodziance, musisz liczyć się z tym, że nie do końca uda Ci się uzyskać efekt zaskoczenia. Dziewczyna może spodziewać się, że „coś kombinujesz”. Lubicie być oryginalni? W takim razie walentynki odpadają. Zbyt przewidywalne.

2. Wszyscy wokół też się sobie wtedy oświadczają

Niektórym może przeszkadzać myśl, że nie tylko dla nich jest to ten jeden z najbardziej wyjątkowych dni. Wiele osób właśnie 14 lutego planuje zaproponować swojej połówce małżeństwo. Raczej nie wyróżnicie się z tłumu.

3. Walentynki już zawsze będą się źle kojarzyć… temu, kto usłyszy odmowę

Niezbyt przyjemne, ale tak też się zdarza. Dziewczyna może nie być jeszcze gotowa na ślub, więc powie „nie”. Facet musi to przełknąć i następnym razem – gdy będzie już pewny co do chęci swojej wybranki – wybrać inną datę. Ale w walentynki zawsze przypomni mu się ten przykry incydent. Szkoda psuć sobie taki miły dzień.

A Wy? Co myślicie? Oświadczać się w walentynki czy nie?

I jak? Które argumenty działają na Was silniej? 😉