Panna Młoda w spodniach? Czemu nie!

0
327

Kiedy przygotowywałam dla Was poprzedni materiał o krótkich sukniach ślubnych wiedziałam, że to temat dla odważnych Pań. Dziś idziemy o krok dalej. A może Panna Młoda w spodniach?

Garnitury i kombinezony zawładnęły wybiegami

Powiedzmy sobie szczerze. Pierwszym skojarzeniem większości ludzi jeśli chodzi o strój Panny Młodej jest biała suknia- nie ma tu już znaczenia jej fason, jedni oczyma wyobraźni widzą spektakularne kreacje w kształcie księżniczek, inni nowoczesne suknie o prostym kroju, jednak zawsze jest to suknia. No cóż. Moda ma to do siebie, że potrafi zaskakiwać i w tym roku projektanci proponują nam coś, o czym do niedawna nikt nie odważył się choćby śnić. I choć sama nie zdecydowałabym się na ślub w spodniach, to nie widzę powodu, żeby odmawiać tego innym Pannom Młodym.

fot. Monique Lhuillier
fot. Monique Lhuillier

Kiedy przeglądałam zdjęcia z ostatniego Bridal Fashion Week zauważyłam, że niemal w każdej kolekcji pojawiła się propozycja dla Pań, którym nie po drodze jest z tradycyjnym strojem. Monique Lhuillier, Rime Arodaky, czy Gracy Accad zaproponowali fankom spodni kreacje, którym trudno odmówić ślubnego sznytu a jednak zachwycają swoją nowoczesnością. Co ważne, w zaprezentowanych na wybiegach strojach wcale nie przeważają, jak mogłoby się wydawać, ślubne garnitury. Projektanci postawili raczej na jednoczęściowe, ale nie mniej zachwycające kombinezony.

Zobacz także: Krótkie suknie ślubne: trend prosto z wybiegów

Spodnie w wersji mini

mariage-by-viktor-and-rolf-wedding-dresses-fall-2018-021
fot. Mariage Viktor and Rolf

Taka wersja ślubnej stylizacji mogłaby podnieść ciśnienie najbardziej zagorzałym zwolenniczkom tradycji, a jednak. Projektanci w swoich kolekcjach postawili nie tylko na długie spodnie. Wielu z nich, nawiązując do bardzo modnych w tym sezonie sukien ślubnych w wersji mini, zaproponowali także ślubne szorty. Wow! Co prawda większość z kreacji nieco ukrywa to rozwiązanie pod trenem, który ma ciągnąć się za Panną Młodą imitując tym samym suknię ślubną, ale to nadal ślub w krótkich spodenkach- sama bym tego nie wymyśliła.

fot. Mark Zuzino
fot. Mark Zuzino

Dwa w jednym dla zwolenniczek ekstrawagancji i tradycji

Spodnie, szczególnie dla tych z nas, które na codzień nie są przyzwyczajone do sukienek, to rozwiązanie nader wygodne. Zrozumiałe jednak jest, że nie każda z Pań ma ochotę wywołać zdumienie na twarzach zgromadzonych na ceremonii gości. Co wtedy? Postawić na własny komfort, czy ulec swojego rodzaju presji? I na ten kłopot projektanci wymyślili sposób, a właściwie- sposoby.

fot. Victor and Rolf
fot. Victor and Rolf

 

Pierwszym z nich, o którym pisałam już powyżej są spodnie ukryte pod doczepianym w talii trenem. Może on przybierać postać delikatnej mgiełki, ale może także z powodzeniem imitować spódnicę na kształt księżniczki- wówczas tylko wprawne oko wypatrzy, że w istocie macie na sobie nie suknie ślubną, a sprytnie skonstruowany kombinezon.

Drugim sposobem są spodnie bardzo szerokie- wówczas sam materiał zrobi swoje i nieco ukryje Wasz wybór przed bliskimi. Czy warto? Jeśli zależy Wam i na wygodzie i na opinii zakochanych w tradycji cioć- z pewnością tak.

Spodnie na ślubie to mimo wszystko nadal domena Panów Młodych i zdaję sobie sprawę, że pewnie jeszcze bardzo długo tak pozostanie. Wydaje mi się jednak, że nie jest to pomysł zupełnie skazany na porażkę. Wiele Panien Młodych, które planują ślub cywilny szuka dla siebie eleganckiej, prostej kreacji, która nie będzie przywoływała na myśl tradycyjnej bezy- spodnie to z pewnością będzie propozycja do rozważenia.