Perły do ślubu – przesądy kontra piękno i romantyzm

Na świecie perły od wieków są symbolem szczęścia i pomyślności. Porzućmy nasze rodzime złowrogie przesądy związane z perłami i częściej wybierajmy je jako ozdoby do ślubu!
Na świecie perły od wieków są symbolem szczęścia i pomyślności. Porzućmy nasze rodzime złowrogie przesądy związane z perłami i częściej wybierajmy je jako ozdoby do ślubu!

Perły założone do ślubu przynoszą łzy – znacie ten przesąd? W Polsce jest wyjątkowo silny, a szkoda, bo na świecie perły od wieków są symbolem szczęścia i pomyślności. Z kolei perłowe ozdoby i dodatki to szczyt elegancji.

Choć w jubilerstwie najczęściej widuje się okrągłe perły białe, to na tym bogactwo ich barw i kształtów się nie kończy – jedna z najsłynniejszych pereł w historii, przechowywana w Muzeum w Monachium, jest w połowie czarna. Zdarzają się okazy niebieskie, brązowe, różowe, o płaskim i barokowym kształcie. Trudno uwierzyć, że ten cud stworzony przez naturę powstaje w reakcji obronnej, gdy do muszli małża dostanie się ciało obce. Perły można hodować – okazy powstałe przy współudziale człowieka wciąż są produktem naturalnym, a nie imitacją. Hodowlane czy dzikie, uchodzą za drogocenną ozdobę od 6 tysięcy lat, a popyt na nie nie maleje.

Symbol miłości, małżeństwa i urody

Uwodzicielską moc pereł znała już Kleopatra – połyskliwy klejnot wrzuciła ponoć do kieliszka z winem, co miało jej pomóc uwieść Marka Aureliusza. W starożytnym Rzymie perła była symbolem bogactwa i wysokiej pozycji społecznej, a antyczni Grecy wiązali ją z miłością, małżeństwem i niezrównaną urodą. Grecy wierzyli, że posiadanie pereł sprzyja harmonii w małżeństwie i zapobiega łzom panny młodej, może więc to za ich sprawą perły trafiły na ślubne kobierce. W średniowieczu rycerze chronili się za ich pomocą przed ranami odniesionymi na polu bitwy, a w Renesansie były tak wysoko cenione, że kilka europejskich krajów zabroniło ich noszenia nieszlachcicom. Pojawienie się pereł hodowlanych nieco obniżyło ich wartość, ale nie na tyle, by perłami nie ozdabiały się po dziś dzień koronowane głowy i celebryci: do ślubu w perłach szła Jacqueline Bouvier, czyli późniejsza Jackie Kennedy, Królowa Elżbieta II, a strój koronacyjny Barbary Radziwiłłówny był nimi dosłownie obsypany.

Perły – klasyka i ekstrawagancja

Jeśli marzy Wam się założenie do ślubnej kreacji perłowej biżuterii, ale boicie się złego przesądu, uwierzcie w ten, który mówi, że to w perłach zamknięte są łzy, zatem klejnoty wcale ich nie zwiastują, a raczej przed nimi chronią. Perły są niezwykle kobiece i kojarzą się z klasyką, ale jako ślubna ozdoba mogą być również ekstrawaganckie. Na delikatnych naszyjnikach i kolczykach opcje się nie kończą – można się pokusić o wyszywaną perłami suknię, perłowy pas, a nawet bukiet z pereł. Nie mówiąc już o tym, że perełki (ale tym razem już wyłącznie takie do zjedzenia) pięknie się prezentują jako posypka weselnego tortu.

Jak dbać o perły?

Na koniec kilka słów o pielęgnowaniu pereł, bo to wymagające klejnoty. Perły nie są wieczne, ale potrafią dożyć kilkuset lat w doskonałej formie. Średnio ich wiek szacuje się na 100-150 lat, więc zadbane mogą być przekazywane z pokolenia na pokolenie (a takie mają szczególną wartość). Perły nie lubią ani suszy, ani zbytniej wilgoci. Szkodzi im pot, kwasy, kosmetyki, nawet lakier do włosów. Długo noszone potrafią się odkształcać, a pierwszą oznaką ich starzenia się jest zmatowienie. Nie powinny nigdy stykać się z metalem. Pierwsze perły uważano za łzy aniołów i owoc zapłodnienia perłopławów przez tęczę. Nic dziwnego, że mają szczególne wymagania.

A oto kilka perłowych inspiracji ślubnych :)

Najpierw oczywiście biżuteria – od kolczyków i pierścionków, przez ozdoby do włosów i bransolety, po piękne naszyjniki… Perły to idealne ozdoby na white wedding, ale świetnie się sprawdzą w wielu innych stylizacjach. Jeśli tylko dobrze się w nich czujecie i macie do nich słabość, nie wahajcie się ani przez chwilę!

 

Perły to ozdoba bardzo klasyczna i pięknie się prezentują jako np. pas w ślubnej sukni, ale mogą być użyte w mniej oczywisty sposób, np. jako ozdoba butów. Same przyznacie, że ślubne obuwie całe w perłach robi wrażenie! Modne i dość ekstrawaganckie są także bukiety z pereł.

Perły powszechnie stosowane są jako wykończenie ślubnych sukien, bardzo często pojawiają się w stylizacjach vintage, choć oczywiście ich wpływów w świecie mody nie da się ograniczyć do jednego stylu :) Są piękne i romantyczne, nic dziwnego, że stały się ozdobą uniwersalną.

Efektownie wyglądają jako wykończenie góry sukienki, pleców, ramiączek i dekoltów, szczególnie w illusion neckline, ale nie tylko:

Stylowo, prawda?

Dziewczyny, nie bójcie się pereł w dniu ślubu. Życzę Wam co najmniej 30 lat szczęścia w małżeństwie, czyli niczego innego jak… perłowych godów.