Smartfon, wesele i social media

Wesele "unplugged" kontra aktywność w social mediach - jaki wariant jest Wam bliższy?
Wesele "unplugged" kontra aktywność w social mediach - jaki wariant jest Wam bliższy?

Nowe technologie towarzyszą nam w każdej dziedzinie życia. Na portalach społecznościowych pojawiają się codziennie miliony nowych zdjęć, które wrzucamy bez opamiętania. Jesteśmy coraz bardziej uzależnieni od sprzętów elektronicznych. Tak bardzo, że nie widzimy nic złego w tym, że towarzyszą nam one podczas ślubów. Czy słusznie?

Nie da się ukryć, że na co dzień jesteśmy otoczeni przez elektronikę. Aparat jest teraz w każdym smartfonie, co sprawia, że nie musimy wciąż dźwigać ze sobą cyfrówki, a kiedy chcemy zrobić zdjęcie, zawsze mamy pod ręką sprzęt. Robienie fotografii tak weszło nam w krew, że nie zawsze – zanim je wykonamy – zastanawiamy się, czy w ogóle wypada. Do tego dochodzą jeszcze wszystkie portale społecznościowe i znana od kilku lat zasada, że kogo nie ma w social mediach, ten nie istnieje, co stwarza wręcz przymus uwieczniania każdego momentu swojego życia i dzielenia się nim z innymi.

Czy jednak cała ta technologia powinna wchodzić z nami na śluby i wesela?

Myślę, że pary młode prezentują trzy różne podejścia do tej kwestii. Większość z nich (przynajmniej w Polsce) nie zastanawia się nad tym zjawiskiem przed ceremonią ślubną i liczy na zdroworozsądkowe podejście swoich gości do tej sprawy. Druga część zamieszcza informacje o tym, w jaki sposób tagować zdjęcia na portalach społecznościowych, zachęcając tym do uwieczniania wszystkich momentów, które goście uznają za tego warte. Trzecia grupa z kolei prosi o nieużywanie sprzętu podczas ceremonii – w ogóle.

Osobiście uważam, że warto to przemyśleć i podjąć decyzję, przeanalizowawszy uprzednio dobre i złe strony każdego z tych rozwiązań.

Swego czasu, a dokładnie w listopadzie zeszłego roku, australijski fotograf Thomas Stewart, zbulwersowany zachowaniem gości związanym z nadmiernym używaniem przez nich telefonów komórkowych, iPadów i aparatów fotograficznych, opublikował na swoim facebookowym profilu swoisty manifest. Przekonywał w nim, że używanie tego typu sprzętów podczas ceremonii niszczy nastrój oraz utrudnia pracę profesjonalistom, którzy nie są w stanie wykonać dobrych ujęć. Zachęcał do organizowania ślubów unplugged. Podał przy tym szereg przekonujących przykładów, jak chociażby to, że państwo młodzi, patrząc na towarzyszących im gości, zamiast widzieć ich twarze, które wraz z nimi przeżywają ten ważny moment, widzą tylko wystawione do góry tablety i telefony. Przyznam, że trudno mi się z nim nie zgodzić.

Jeśli jednak para młoda chce widzieć również zdjęcia robione z perspektywy gości i zachęca do tego, umieszczając odpowiednią adnotację, nie widzę powodów, aby chować aparat na dobre. Trzeba jednak pamiętać o kilku zasadach. Po pierwsze, nie należy wchodzić w paradę profesjonalnemu fotografowi, utrudniając mu pracę i niszcząc efekty, których spodziewa się para młoda. Po drugie, warto pamiętać, jak niestosowne jest używanie aparatu w kościele czy USC. Przy świetle panującym w kościele i tak nie jesteśmy w stanie zrobić dobrych zdjęć, więc zostawmy to tym, którzy się na tym znają. Ponadto, nie publikujcie zdjęć w trakcie ceremonii. Dajcie najpierw pochwalić się szczęśliwcom, do których należy ten dzień. Ważne jest również, aby nie naruszać prywatności innych osób. Lepiej nie wrzucać do sieci zdjęć zrobionych parze młodej lub innym osobom, które nie wyraziły na to zgody. No i oczywiście zapomnijcie o lampach błyskowych, które nie tylko rozpraszają uwagę uczestników uroczystości, ale przede wszystkim mogą przeszkadzać fotografom i kamerzystom podczas pracy oraz niszczyć jej efekty.

A Wy – które stanowisko podzielacie? Koniecznie podzielcie się swoimi refleksjami i doświadczeniami 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>