Stanąć z nim na ślubnym kobiercu…

Ślubne alejki. Fot. za: frostedpetticoatblog.com, weddingchicks.com i susiefreakinghomemaker.com
Ślubne alejki. Fot. za: frostedpetticoatblog.com, weddingchicks.com i susiefreakinghomemaker.com

Tak właśnie brzmiał fragment sentymentalnego przeboju sprzed lat. Ślubny kobierzec – dziś parę słów o nim, ale w znaczeniu nieprzenośnym. Pamiętacie mój tekst o ślubnych alejkach? Zapominalskim go przypomnę – KLIK! Jak zainscenizować ślubną alejkę niebanalnie?

Młode pary przyzwyczajono do podążania przed ołtarz lub przed oblicze urzędnika po długim, czerwonym dywanie. Ale przecież czerwony dywan to skąpana w blaskach fleszy droga gwiazd podążających na huczną imprezę. Droga prowadząca do powiedzenia sobie na zawsze „Tak!” powinna się jakoś odróżniać!

Zawsze zachwycają mnie relacje ze ślubów, na których ów przysłowiowy ślubny kobierzec jest potraktowany w sposób bardziej oryginalny. Dziś chciałabym podzielić się z Wami kilkoma pomysłami, które mnie szczególnie urzekły.

O pomyśle z dywanem kwiatów albo wyściełaniem alejki piórami już pisałam – czas na bardziej oryginalne koncepcje, może któraś Was zainspiruje.

Alejki personalizowane

Tworzone indywidualnie dla par, by opowiedzieć ich historię poznania się, przypomnieć sobie najważniejsze dla związku chwile. Jeżeli chcesz doznać wzruszeń, jeszcze nim staniesz u stóp ołtarza – przespaceruj się do ślubu alejką, która przypomni Ci datę pierwszej randki, pocałunku albo oświadczyn. To naprawdę ciekawe rozwiązanie, zwłaszcza dla sentymentalnych.

Stanąć z nim na ślubnym kobiercu... Fot. za buzzfeed.com

Stanąć z nim na ślubnym kobiercu… Fot. za buzzfeed.com

Personalizowany dywan. Fot. za ohlovelyday.com

Personalizowany dywan. Fot. za ohlovelyday.com

Alejki z lekturą

Frajda dla Waszych gości! To, co znajdzie się na drodze do ołtarza, zależy wyłącznie od Was. To, co wyczytają niby ze szkolnej tablicy zebrani goście, daje im szansę na spędzenie chwil oczekiwań na spotkanie z parą młodą w sposób odbiegający od sztampy i sztywności!

Alejka "do czytania". Fot. za buzzfeed.com

Alejka „do czytania”. Fot. za buzzfeed.com

Alejki wonne, cieszące oko i… smak!

Bo w sumie dlaczego by nie zjeść czegoś w chwili napięcia przed uroczystością lub tuż po niej? Istotna sprawa: musicie uwzględnić, jak bardzo ta dekoracja jest kusząca. Ktoś może się nie oprzeć i w ciszy, w której będziecie składać słowa przysięgi, chrupać sobie jabłko :)

Alejka z jabłkami. Fot. za buzzfeed.com

Alejka z jabłkami. Fot. za buzzfeed.com

Alejki najbliższe naturze, stawiające na ślubne DIY

Wykorzystując warunki zastane w miejscu ślubu, pozostaje je dopełnić czymś, co podkreśli ich charakter – na zdjęciu surowość i oszczędność scenerii eksponują wiadra z subtelną dekoracją kwiatową.

Droga do ołtarza. Fot. za buzzfeed.com

Droga do ołtarza. Fot. za buzzfeed.com

Alejki na daną porę roku

Alejki nawiązujące do ulubionej pory roku – lub tej, w czasie której ma odbyć się ślub. Na zdjęciu poniżej zimowa.

Alejka zimowa. Fot. za bellagala.com

Alejka zimowa. Fot. za bellagala.com

Alejki pełne światła

W zależności od scenerii wokół i upodobań pary młodej jego źródła mogą być ułożone regularnie lub pozostawać rozproszone.

Świetlana alejka. Fot. za buzzfeed.com

Świetlana alejka. Fot. za buzzfeed.com

Alejka ze światłem rozproszonym. Fot. za modwedding.com

Alejka ze światłem rozproszonym. Fot. za modwedding.com

Przyznam, że trafiając na kolejne oryginalne pomysły na alejki ślubne, sama mam problem z wybraniem tego, który najbardziej mi się podoba. Warto jednak poznać ich jak najwięcej, by po ślubie nie żałować, że zabrakło w nim magii czy odrobiny fantazji. Droga do szczęścia we dwoje nie powinna przecież być nudna!