Suknie ślubne: kolorowe szaleństwo

0
144
Wybór kolorowej sukni ślubnej nie musi nas skazywać na banalny granat czy czerwień. Kolorystyka dostępnych obecnie kreacji ślubnych jest oszałamiająca!

Od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy ślub dalej kojarzy się wyłącznie z białym kolorem. I nie chodzi mi tutaj o zamianę białego na écru czy wybór koloru kości słoniowej zamiast bieli w odcieniu mlecznym. Myślę o wyrazistych kolorach, które coraz częściej widzę już nie tylko na wybiegu.

Powoli mijają czasy, w których panny młode na swój ślub wybierają wyłącznie białe sukienki. Miks kultur, trendy lansowane przez projektantów, kreacje filmowe i wiele innych czynników, do których należy między innymi chęć wyrażenia siebie, sprawiają, że kolorowe kreacje ślubne są wybierane coraz częściej. Żeby Wam to udowodnić, przygotowałam mały przegląd. I jak zawsze, jestem bardzo ciekawa, co Wy byście wybrały – klasyczną biel, cukierkowe róże, a może soczyste oranże?

Królowa sukien ślubnych Vera Wang poza tradycyjną bielą ma w swojej kolekcji Iconic suknie w kolorach pudrowego różu, koralu, lilii, łososia, krwistej czerwieni i głębokiego bordo. Czerwony to zresztą tradycyjny kolor sukni ślubnej w Chinach, skąd pochodzi projektantka.

Vera Wang Bridal Colection Iconic. Fot. za: verawang.com
Vera Wang Bridal Colection Iconic. Fot. za: verawang.com

Różowe suknie ślubne miały na sobie między innymi Jessica Biel i Reese Witherspoon. Za to Gwen Stefani w dniu ślubu ubrana była w jedną z najbardziej rozpoznawalnych kreacji: sukienkę pochodzącą z domu mody Dior i wykonaną z zastosowaniem techniki ombre z charakterystycznym, różowym dołem.

Fot. za: hellomagazine.com, brides.com i glamour.com
Fot. za: hellomagazine.com, brides.com i glamour.com

Delikatne róże zamienić można na elektryzującą magentę czy fuksję. Gwarantuję, że bardzo ciężko oderwać wzrok od sukienki w takiej barwie.

Hamda Al. Fahim i Alberta Ferretti. Fot. za: aisleperfect.com, worldof.albertaferretti.com i pinterest.com
Hamda Al. Fahim i Alberta Ferretti. Fot. za: aisleperfect.com, worldof.albertaferretti.com i pinterest.com

Jeśli nie róż, to może fiolet? Fioletowe kreacje miały na sobie m.in. Dita von Teese oraz Sophia Copolla. Obie oczywiście znalazły się w moim zestawieniu. Pierwsza, wykonana i noszona z ogromnym rozmachem, druga natomiast skromna i bardzo romantyczna.

Austin Scarlett i Alberta Ferretti. Fot. za: austinscarlett.com, albertaferretti.com oraz weddingpartyapp.com
Austin Scarlett i Alberta Ferretti. Fot. za: austinscarlett.com, albertaferretti.com oraz weddingpartyapp.com
Fot. za: myweddingtrends.ga i www.vogue.co.uk
Fot. za: myweddingtrends.ga i www.vogue.co.uk

Ciekawie wyglądają również kreacje zielone. A że zieleń niejedno ma imię, możecie wybierać w odcieniach: trawy, butelkowej, morskiej, limonkowej i wielu innych.

Austin Scarlett . Hamda Al. Fahim. Fot. za: austinscarlett.com i aisleperfect.com
Austin Scarlett . Hamda Al. Fahim. Fot. za: austinscarlett.com i aisleperfect.com

Na gorące dni najlepsza będzie mięta 😉 Barwa ta pięknie prezentuje się zarówno na rozłożystych sukniach haute couture, pasujących na wytworne przyjęcie, jak i na skromniejszych modelach, idealnych na imprezę plenerową.

Zuhair Murad, Galia Lahav i Jenny Packham. Fot. za: weddingpartyapp.com, weddinginspirasi.com i jennypackham.com
Zuhair Murad, Galia Lahav i Jenny Packham. Fot. za: weddingpartyapp.com, weddinginspirasi.com i jennypackham.com

Nieważne, ile złego słyszałyście na temat koloru żółtego. Kiedy patrzę na te zdjęcia, sądzę, że wygląda zjawiskowo. A do tego dodaje energii i blasku!

Fot. za: weddingpartyapp.com, wantthatwedding.co.uk i aisleperfect.com
Fot. za: weddingpartyapp.com, wantthatwedding.co.uk i aisleperfect.com

Pomarańczowy kojarzy mi się z jesienią i ciepłym słońcem. Sądzę, że nawet podczas deszczowego i zimnego dnia sprawi, że będzie wyjątkowo ciepło. Nawet nie podejrzewałam, że może się tak pięknie prezentować na kreacjach ślubnych.

Hamda Al Fahim. Fot. za: aisleperfect.com i weddingpartyapp.com
Hamda Al Fahim. Fot. za: aisleperfect.com i weddingpartyapp.com
No więc jak, tradycja czy barwne szaleństwo?