Świadkowa do wynajęcia

narzeczone-druhny

Ostatnio miałam okazję obejrzeć całkiem interesujący materiał o dziewczynie, która jest… zawodową druhną do wynajęcia!

Pomysł zrodził się w jej głowie po tym, jak w jednym tygodniu dostała dwie propozycje bycia czyjąś druhną. Wystawiła więc ogłoszenie i takim sposobem prowadzi całkiem prężnie rozwijający się biznes: w 2 miesiące dostała ponad 200 propozycji! Dziewczyna jako druhna robi w zasadzie to, co u nas należy częściowo do obowiązków świadkowej, a nawet kogoś w rodzaju wedding plannerki.

Wyobraźcie sobie, że za zwykłą konsultację przez Skype’a pobiera opłatę 200 dol., ale jeżeli panna młoda zamawia sobie pełny pakiet usług, cena jest już znacznie wyższa (od 1100 dol. w zależności od zakresu jej obowiązków). Pani się ceni i zastanawiające jest to, dlaczego tak dużo kobiet decyduje się na współpracę z nią. Według niej niektóre klientki potrzebują po prostu osoby, która pomoże im profesjonalnie ogarnąć „ślubny bałagan”, inne nie mają przyjaciół i wstydzą się do tego przyznać przed rodziną.

Z ciekawości zrobiłam szybki research i natknęłam się na podobne ogłoszenia w Polsce… Zdziwiłam się, bo to znaczy, że z czasem i u nas ten ślubny biznes będzie się rozkręcał. Nie wyobrażam sobie obcej osoby pełniącej tak ważną funkcję, bo musi to być ktoś zaufany i bliski. Po drugie, jeżeli potrzebujemy pomocy przy organizacji ślubu, to czy nie lepiej zainwestować w kogoś, kto zna się na rzeczy? Wedding planerka nie jest dużym wydatkiem, a zajmie się nie tylko kompleksową organizacją przyjęcia, ale też minimalizacją jego kosztów.

A Wy, Kochani – co o tym myślicie? Chcielibyście mieć u boku kogoś takiego w czasie ślubu i wesela? Obejrzyjcie materiał i czekam na opinie!