Szafir księżnej Diany i Kate Middleton

Książę Karol i lady Diana w dniu swojego ślubu. Fot. za: ufoinsight.com
Książę Karol i lady Diana w dniu swojego ślubu. Fot. za: ufoinsight.com

Trzeci ze słynnych pierścionków zaręczynowych, o których chciałam Wam opowiedzieć w cyklu „Historia pewnego pierścionka”, i zarazem dwie – jakże różne – historie miłosne…

Małżeństwo księcia Karola i księżnej Diany nie należało do najbardziej szczęśliwych, ich miłość także nie zachwycała romantyzmem i namiętnością. Książę Karol oświadczył się Dianie pod presją rodziny królewskiej, zniecierpliwionej faktem, że w wieku 32 lat książę Walii nadal nie zamierza się ustatkować i ani myśli o spłodzeniu potomka. Pospiesznym oświadczynom Karola w lutym 1981 roku nie towarzyszył pierścionek zaręczynowy. Dopiero kiedy Diana zgodziła się zostać księżną Walii, przedstawiciele Garrard Jewellers, najstarszej londyńskiej firmy jubilerskiej na świecie, przedstawili Dianie katalog swoich pierścionków zaręczynowych.

Fot. za: uk.eonline.com

Fot. za: uk.eonline.com

Przyszła księżna wybrała ten, który przypominał zaręczynowy klejnot jej własnej matki, 18-karatowy pierścionek z białego złota z owalnie szlifowanym 12-karatowym szafirem cejlońskim otoczonym 14 małymi brylantami. Znawcy rynku jubilerskiego nie mogli się wtedy nadziwić, że Diana wybrała tak skromny jak na królewskie możliwości pierścionek. Wartość tego modelu, nie robionego na specjalne zamówienie, a pochodzącego ze zwykłej katalogowej oferty Garrard Jewellers szacowano ówczesnie na zaledwie 65 tysięcy dolarów. I choć księżnej Dianie nie przyniósł on szczęścia w miłości i małżeństwie, wygląda na to, że jego kolejna właścicielka ma szansę na długie i szczęśliwe małżeństwo u boku ukochanego mężczyzny.

Czytaj także: Rodowy klejnot dla brytyjskiej królowej

Kiedy w październiku 2010 roku starszy syn Diany i Karola William oświadczał się swojej długoletniej miłości – Kate Middleton – wręczył jej pierścionek swojej tragicznie zmarłej matki, podkreślając, jak bardzo ją kochał i jak wiele dla niego znaczyła. Były to zdecydowanie bardziej romantyczne zaręczyny niż jego rodziców z 1981 roku – zakochani wybrali się bowiem w podróż do Kenii, a książę William przez 3 tygodnie woził szmaragdowy pierścionek w swoim podręcznym plecaku, czekając na odpowiedni moment do zadania sakramanetalnego pytania swej wybrance. Dzisiaj, po 5 latach od tamtych pamiętnych oświadczyn, Kate i William doczekali się dwójki uroczych dzieci, a wszystko wskazuje na to, że niebawem powitają na świecie kolejne. Skromny szmaragd Diany tym razem okazał się prawdziwym miłosnym talizmanem.

Czytaj także: Brylant Marii Burgundzkiej